Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaszuby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaszuby. Pokaż wszystkie posty
#191 Welcome to Kaszebe part 9! Zamek w Łapalicach

#191 Welcome to Kaszebe part 9! Zamek w Łapalicach

 

Witam!

No i nastał ten czas.... koniec z serią "Welcome to Kaszebe"! Te wakacje były naprawdę cudowne! Zwiedziliśmy bardzo dużo miejsc i to takich, o których tylko marzyłam!

W tym poście pokażę Wam szczególne marzenie! 




Jak ktoś czyta mojego bloga od dawna to wie, że w tym roku ja i mój Paweł mamy fazę na zamki, pałace i inne podobne budowle! Więc nikogo nie zdziwi, że gdy szukaliśmy atrakcji w okolicy Rątów to natknęliśmy się  na zamek w Łapalicach i od razu wiedzieliśmy, że musimy tam być.


Zamek w Łapalicach to nic innego jak samowola budowlana z czasów PRLu. Początkowo miał być to dom jednorodzinny z pracownią rzeźbiarską o powierzchni ok. 170 m2. Takie pozwolenie w 1983 r otrzymał inwestor Piotr Kazimierczak. W rezultacie powstał budynek przypominający zamek o powierzchni ok. 5 tyś. m2. 



Na początku lat 90 inwestor z powodów finansowych przerwał budowę, a w celu dokończenia projektu otworzył w 2000 r. duży zakład meblarski, który niestety ucierpiał rok później w powodzi. 
Jednak finanse to nie jest powód dlaczego inwestycja nie jest skończona.


Powodem, dla którego zamek nie jest skończony to to, że inwestor nie dokonał stosownej dokumentacji zamiennej, a to wydaje się ważne gdy z małego domku rodzinnego buduje się pałac. Oczywiście to uruchomiło szereg procedur urzędniczych, które ciągnęły się latami. Finalnie pracę zakazano, a żadna ze stron nie odwołała się od decyzji.  Zamek pozostał sam sobie i stał się atrakcją turystyczną.


Jak możecie się domyśleć budowa z roku na rok niszczeje. Na terenie obowiązuje zakaz wstępu, ale jak już wyżej napisałam ten "mały domeczek" stał się atrakcją turystyczną. Kupnem tego zamku interesowała się grupa miłośników Harrego Pottera, ale tylko się interesowała.


Oczywiście jak to bywa w opuszczonych budowlach, wszędzie jest syf, po rozbijane butelki no i grafitti chociaż to ostatnie nawet, niektóre fajne.




Ehhh... powiem Wam szczerze... jak odwiedzam takie miejsca to mi żal, że niszczeją. Uważam, że to marnotrawstwo pieniędzy włożonych w budowle, jak i tych co budynek mógłby zarobić na siebie.  

Chociaż z drugiej strony to mnie najbardziej przyciąga. w takich miejscach. Ten brak pomysłu co z nimi zrobić.




Ważną kwestią jest to, że do samego zamku nie możecie podjechać samochodem.  Jest zakaz i można zarobić nie mały mandat. Jednak spokojnie! Jakiś kilometr do półtora  ( nie pamiętam dokładnie) przed zamkiem  znajduje się parking przy stadninie koni. Jak dobrze pamiętam zapłaciliśmy dyszkę bez ram czasowych.






Z chęcią bym odwiedziła tą budowle jeszcze raz, ale mając więcej czasu, bo zwiedziliśmy go bardzo szybko nad czym ubolewam trochę. No, ale i tak jestem szczęśliwa, że go zobaczyłam.

Jeśli chcieliście by się wybrać tam z dziećmi to odradzam. Tak jak wcześniej pisałam jest tam syf... Wala się tam pełno butelek i innych takich imprezowych "gadżetów".  Ponadto to jest nieskończona budowla więc jest nie zabezpieczona. Sami wchodzimy tam na własne ryzyko bo na bramie widnieje tabliczka " Zakaz Wstępu" , ale przy dzieciach trzeba mieć oczy dookoła głowy!






Przyroda wokół zamku nie próżnowała i stworzyła swoisty ogród, który kusi przepięknymi kadrami.
Nie powiem, że nie skorzystałam!



Jak Wam się podoba to miejsce? Może kiedyś byliście w tym zamku?

Ps. Trochę mnie nie było, bo się jakoś zacięłam przy tym materiale. Teraz posty już będą regularne!

Do następnego!

# 190 Welcome to Kaszebe part 8! Hel!

# 190 Welcome to Kaszebe part 8! Hel!

 Hejo!

Powoli kończymy serię z Kaszubami. Trochę mi smutno, bo jak pisałam o tym wyjeździe to jakbym na nim jeszcze byłam.

Chcę dzisiaj Wam opisać Nasz wyjazd na Hel i od razu mi przychodzi na myśl piosenka Maryli Rodowicz: "Remedium".

"Wsiąść do pociągu byle jakiego,

Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,"

Dlaczego ta piosenka od razu kojarzy mi się z wyjazdem na Hel? A bo wpadliśmy na genialny plan żeby pojechać autem do Redy (40 min) i stamtąd pociągiem na Hel ( jakieś 1,5 h).


# 189 Welcome to Kaszebe part 7! Plaża Jelitkowo

# 189 Welcome to Kaszebe part 7! Plaża Jelitkowo

 Hejka!

Dacie wiarę,  że już połowa września? Masakra jak ten czas leci. Jeszcze chwila i nim się obrócimy będą święta.

Jak Wam mija wrzesień?

W  dzisiejszym poście odczarowujemy polskie morze. Dlaczego odczarowujemy. A no już tłumaczę.  Jak przeczytaliście post z wizyty w Gdyni to wiecie, że pierwsze wrażenie nie było zbyt pozytywne.

Może dlatego, że już było późno i byłam zmęczona, a może dlatego, że spodziewałam się wielkiego parawaningu, pana z kukurydzą czy np. falochronów. A tu się nic nie zgadzało. 😂



# 187 Welcome to Kaszebe part 5! Gdynia

# 187 Welcome to Kaszebe part 5! Gdynia

 Hejka!

No i mamy wrzesień! Powiem Wam, że trochę się cieszę, że zbliża się jesień. Wakacje były bardzo intensywne więc liczę, że te jesienne dni będą spokojniejsze :D 

Chociaż... Wymyśliliśmy z Pawłem, że pozwiedzamy Polskę pociągiem. Pierwszym kierunkiem mają być Katowice, bo w sumie nigdy nie byliśmy i Poznań ale to już dłuższy pobyt. :D 

I tyle mojego spokoju na jesień, ale strasznie mi się podoba ten pomysł! 

Jak już mowa o zwiedzaniu no to czas na polskie morze! 

Kochani! Tak w tym roku udało mi się się po raz pierwszy zobaczyć Nasz piękny Bałtyk!


# 186 Welcome to Kaszebe part 4! Kaszubski Gracik

# 186 Welcome to Kaszebe part 4! Kaszubski Gracik

 Witam! 

No i wakacje dobiegły końca! Powiem Wam to był bardzo intensywny czas i trochę się cieszę na nadchodzącą jesień. 

Dobra czas na ostatnią część zwiedzania parków tematycznych w Srtyszej Budzie czyli w tym poście pokażę Wam Kaszybski Gracik!


# 185 Welcome to Kaszebe part 3! Park Gigantów

# 185 Welcome to Kaszebe part 3! Park Gigantów

 Hejka!

Po pierwszym dniu w pracy po urlopie czuję się tak, jakbym w twarz dostała xD!  Dosłownie! Nie dość, że zaspałam i wcale nikogo to nie zaskoczyło xD Hmmm ciekawe dlaczego? To jeszcze od samego początku był młyn. Masakra... 

Dobra czas przejść do tematu postu!

Tym razem opowiem Wam o Parku Gigantów! Dla przypomnienia ostatniego postu to ten park znajduje się w Stryszej Budzie. Jest jednym z trzech atrakcji, które warto zobaczyć.

Cennik:

Cena wejściówki do samych miniatur to 26 zł normalny, 18 ulgowy, a dzieciaki do lat 3 wchodzą za darmo. Polecam jednak zakupić bilet na trzy parki dlatego, że jest bardziej korzystnie. Cena za pakiet to 49 zł normalny, 39zł ulgowy, no a dzieciaki do lat 3 wchodzą za free. Natomiast jeśli chcecie zobaczyć tylko Park Gigantów i Kaszubski Gracik (nie można rozdzielić tych parków, bo są obok siebie) to koszt biletu normalnego to 44 zł, ulgowy dyszka mniej, a dzieci do lat 3 to już wiecie. 

Wszystkie atrakcje wewnątrz parków są w cenie biletów. Warto też wiedzieć, że pomiędzy parkami kursuje ciuchcia, która też jest w cenie, ale nie zawsze Pani informuje o tym. My ją zauważyliśmy podczas zwiedzania Parku Miniatur i gdy już mieliśmy iść pod górę do Parku Gigantów, poszłam się dopytać. 


#184 Welcome to Kaszebe part 2! Kaszubski Park Miniatur.

#184 Welcome to Kaszebe part 2! Kaszubski Park Miniatur.

 Hejka! 

No i wszystko co dobre szybko się kończy! To były piękne i aktywne dwa tygodnie. Powoli czas wracać do rzeczywistości.  No cóż....

Dzisiaj przychodzę Wam z kolejną wycieczką podczas mojego pobytu na Kaszubach.  Tym razem zabieram Was na trzy atrakcje, które warto zobaczyć! Co to takiego? 

Są to trzy parki, gdzie spędzicie w nich cały dzień:

* Kaszubski Park Miniatur

* Park Gigantów

* Kaszubski Gracik



# 183 Welcome Kaszebe part 1! Wizyta w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku!

# 183 Welcome Kaszebe part 1! Wizyta w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku!

 Hejka!

Urlop, urlop i po urlopie.... znaczy jeszcze mam urlop, ale już go spędzam w domu.

Wyjazd udał Nam się doskonale! Pogoda niesamowicie Nam się udała! Pozwoliła Nam pozwiedzać jak i poleniuchować na plaży! Jeśli chodzi o zwiedzanie to mam mnóstwo miejsc do pokazania więc postanowiłam zrobić serię postów z Kaszub! I mam nadzieje, że uda mi się je wszystkie napisać na urlopie! 

Dzisiaj pierwsza część czyli przyjazd!

Na Kaszuby wyjechaliśmy w niedzielę o 4 rano! Niby nic, taka normalna pora na długie podróże, ale nie umie. Ja jak mam jechać o takich porach, to mam noc z głowy! Próbowałam zasnąć, wierciłam się, liczyłam oddechy i cuda wianki, o 2:30 stwierdziłam, że idę się malować i szykować no bo i tak zaraz budzik zadzwoni....

Copyright © 2014 MADZIOSZEK , Blogger