#92 Problem Bloggera czyli narzekania ciąg dalszy

 Hejka!

W ostatnim poście trochę Wam pomarudziłam. Miałam lekkie wyrzuty sumienia, że w tak negatywny sposób zaczęłam post, który miał być przyjemny. Powiedziałam sobie, że w następnym poście nie będę się żalić i narzekać....

Wybaczcie....

Nie umiem....

Naprawdę chcę, no ale się nie da! Tym razem obiektem moich frustracji są: moje statystyki na blogu! Ja nie wiem co to się wydarzyło, czy to moja wina, czy to wina bloggera, a może jakiś inny powód, ale moje statystki leżą i kwiczą. Dosłownie kwiczą! 

Wiecie ja wiem, że to są tylko liczby, nie warto się nimi przejmować i najważniejsze, że się dalej się tworzy, ale.... No nie oszukujmy się, każdy kto tworzy jakieś treści w sieci to chcę pokazać to światu! Cieszą Nas cyferki i tak dalej. Jakbyśmy chcieli tworzyć coś dla siebie i tylko dla siebie, to byśmy wzięli jakiś zeszyt i tam zapisywali swoje spostrzeżenia. 


 

Dobra przechodząc do moich statystyk. Jak już wyżej napisałam to one leżą i kwiczą! Dlaczego? Ja mam taką swoją małą dzienną miarę/wyznacznik, które mnie satysfakcjonują.  Tą dzienną miarą jest 100 wyświetleń bloga dobę. O co chodzi? Mamy 20 listopada więc fajnie jest jak na ten dzień wyświetleń bloga będzie ok. 2000 czyli 100 odsłon dziennie. Oczywiście to jest umowny wyznacznik, a nie konieczny plan strategiczny.

Wszystko oczywiście zależy od mojej aktywności na blogu np. jak często pojawiają się posty, czy udostępniłam post na swoim facebook'u lub no bądźmy szczerzy, zależy też od tego czy udzielam się na Waszych blogach. Ja sama też bardzo często oddaję komentarze bo skoro osoba, która mnie skomentowała, znalazła czas i zajrzała do mnie to czemu ja mam ją olać? Czasami mi się nie udaje bo brakuje czasu lub nawet nie brak chęci ale weny na jakiś konstruktywny komentarz.


 

Dobra... miało być krótko, a ja tu rozprawkę o statykach napisałam niczym na maturze o "Lalce" .  Czyli wszystko opisałam, ale nie to co najważniejsze! Byle minimalna ilość słów się zgadzała!

Wracając do statystyk, mojej miary to powiem Wam, że jestem bardzo aktywna w tym miesiącu.  Udostępniam, komentuje (Wy mi też za co jestem bardzo wdzięczna) z postami mogło być lepiej, ale też coś się dzieje. W teorii według mojego wyznacznika powinnam mieć dwa tysiące wyświetleń, a w praktyce to mniej więcej  1200 - 1600 odsłon. Teraz mam.... niecałe 500 wyświetleń.

To jest wynik na poziomie jakbym w ogóle nie byłam aktywna w blogosferze. Naprawdę się zastanawiam co to mogło się stać, że tak nastąpił tak drastyczny spadek w statystykach. Niestety to nie wpływa to motywująco, ale się nie poddaję!:)


 

Jestem ciekawa czy u Was jest podobnie? Dajcie znać w komentarzach! 

Do następnego!


10 komentarzy:

  1. U mnie też te statystyki nie są teraz miarodajne. Mam gorsze niż przy mojej mniejszej aktywności na blogu. I przy mniejszej aktywności odbiorców. Nie wiem od czego to zależy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję że Twoje statystki niebawem się poprawią...
    Ja już dawno nie sprawdzałam swoich statystyk ...
    Masz rację -niby to tylko liczby ,ale potrafią działać (anty)motywująco
    Ale super że się nie poddajesz 😘
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie czasami moje statystyki przerażają, serio :( Ale nigdy się nie zniechęcam mimo wszystko i myślę, że to o to chodzi

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie dziwne z tymi statystykami. Ja nie mam z nimi problemu choć kilka razy mi się zdarzyło, że podskoczyły podejrzanie. W zeszlym roku mialam takie 3-4 dni, że w ciągu dnia miałam 3000 wejść z Hoingkongu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto lubić, co się robi i nie zwracać uwagi na statystyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie statystyki leżą, Ale to na pewno kwestia mojego pisania-napisania. Na długo zostawiłam bloga samemu sobie i dziwię się, że nawet miała wtedy kilka wejść dziwnie, czasami kilkadziesiąt, nie mam pojęcia dlaczego.

    ankuuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Może przyszła pora też na bloggera, aby zmniejszać zasięgi i statystyki. Ja nie wiem czy mniejsze źle na mnie wpływają. Na pewno wyższe statystyki działają na mnie motywująco.
    Rozumiem Twoje zdenerwowanie, ale najlepszym wyjściem z sytuacji jest po prostu robić swoje bez względu na cyferki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczekać i dalej robić swoje. U mnie też jest różnie. Prawda jest taka, że jak jestem naprawdę aktywna, to statystyki idą w górę. Ale przecież nie zawsze się da, mam też inne obowiązki. Gdy troszkę zaniedbam blogosferę od razu wszystko leci na łeb na szyję...

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie statystyki są w miarę na dobrym poziomie, ale sama nie wiem od czego mogą zależeć takie spadki.
    Najważniejsze to skupić się na pisaniu, bo cyferki pojawiające się w statystykach to tylko dodatek :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o statystyki w samym Bloggerze to zawsze były zawyżone. Warto je sprawdzać w Google Analytics - są bardziej wiarygodne. Ale wracając do bloggera - mi również cyferki poleciały strasznie w ostatnich kilku tygodniach, więc coś musieli zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 MADZIOSZEK , Blogger